Nie będę bronił Tuska i TVN-u

Czy Donald Tusk pojawił się na jakimkolwiek wydarzeniu, którego motywem przewodnim była pomoc migrantom? Nie.

Czy Donald Tusk pojawił się na jakimkolwiek wydarzeniu, którego tematem było potępienie stygmatyzacji osób nieheteronormatywnych i niecispłciowych? Nie.

Czy Donald Tusk pojawił się na jakimkolwiek proteście pracowników/czek, którzy domagali się lepszych warunków pracy i zaprzestania łamania ich praw? Nie. 

Czy Donald Tusk pojawił się na jakimkolwiek wydarzeniu, którego motywem przewodnim była walka ze zmianami klimatu (nie licząc międzynarodowych szczytów, gdzie pojawiał się, jako szef Rady Europejskiej)? Nie.

Tuskowi zależy na jak największej polaryzacji społeczeństwa, aby spór pomiędzy nim, a Kaczyńskim trwał w nieskończoność, żeby nie pojawił się nikt, kto by ten duopol rozbił. Pomocne w podtrzymywaniu tego sporu są media, które są prowadzone przez osoby blisko związane ze środowiskami, o których wypowiadają się pozytywnie. TVN jest nazywany przez Tuska i medium niezależnym dlatego, że źle wypowiada się o PiSie, a pozytywnie o PO. Stronniczość niektórych dziennikarzy aż razi w oczy, chociażby Morozowski, który wydzierał się na Beatę Maciejewską, posłankę Lewicy, która miała przeciwne zdanie na temat KPO od Platformy. Częstym gościem jest Roman Giertych, który zyskał sobie sympatię jako adwokat Tuska i krytyk obecnej władzy. TVNowi nie przeszkadza przeszłość Brunatnego Romana, ważne, że teraz jest po stronie PO. Programy TVNu to klasyczna telewizyjna papka, która ma trzymać ludzi przed telewizorami, prezentując przy tym fajnopolacką wizję, w której rzeczywistość jest czarno-biała. Można zaprosić osoby queerowe, aktywistyczne itp, do programu śniadaniowego, co z tego, skoro dziennikarze i tak będą traktować to jako obcy świat i niczego się nie nauczą (nawiązuję tutaj do zaproszenia osoby, która opowiadała w rzetelny sposób na temat niebinarności, a później prezentera mówiącego o Margot „osoba niebinarna identyfikująca się jako kobieta”). Wracając, Tusk i PO będą bronić TVNu, bo jest największym medium, które promuje ich konserwatywno-liberalną wizję świata, gdzie równouprawnienie osób z macicami i queerowych to radykalizm, a pomoc ubogim i budowa mieszkań komunalnych, to komunizm!

Pojawią się pewnie argumenty, że należy bronić TVNu, bo krytykuje PiS. A to innych mediów nie ma? Na białorusi nie potrzeba było telewizji z zagranicznym kapitałem, aby ludzie wyszli na ulice, jako sprzeciw wobec władzy, nie mówiąc już o Bloku Wschodnim. TVN współodpowiada także za zniszczenie skłotu Samowolka z wrocławia, to bowiem oni wypuszczali jednostronne materiały w których mieszali z błotem członków skłotu i prezentowali prawnych właścicieli jako biednych staruszków, którzy w rzeczywistości posiadali kilka takich działek i którzy mieli ten teren gdzieś, do momentu kiedy ktoś postanowił go uspołecznić. Nie mamy żadnego interesu w bronieniu TVNu, jest on drugą stronę jednej monety, na której znajdują się media reakcyjnej prawicy.

T.